2/16/2018

Złota 10 – ulubione zdjęcia ślubne

Złota 10 – ulubione zdjęcia ślubne
marta naturalna, naturalny ślub, skrzynkowe love

Ślubne zdjęcia. Wspaniała pamiątka. Mimo że nie wracamy już do nich codziennie, nie myślimy codziennie, nie wspominamy. Są takie dni, że nie mamy na nic siły, ani ochoty, że zmęczenie codziennością bierze górę nad pozytywnym myśleniem. Kiedy za oknem jest ciemno, zimo i śnieżnie. Wtedy proszę męża o herbatę, a sama wyciągam albumy i oglądamy. Uśmiechamy się, wzruszamy, zastanawiamy się co mówiła mama do taty na tym zdjęciu i co tak bardzo rozbawiło świadków na innym. Ślubne zdjęcia wzbudzają w nas, zwłaszcza we mnie, ogromne emocje. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak będę na nie reagować za kilkadziesiąt lat, jeśli teraz, po kilku miesiącach potrafię się wzruszyć. Bezcenne jest to, że wszystkie nasze najpiękniejsze wspomnienia zostały zatrzymane za zdjęciach.

Lubię wszystkie zdjęcia z naszego ślubu i myślę, że w zależności od nastroju wybrałabym inne na ulubioną dziesiątkę.

1. First look
To był wyjątkowy moment, pełen emocji. Spojrzenie Pawła, moja radość, miłość w oczach i wzruszenie. Zdjęcia mówią same za siebie. O first look pojawił się osobny wpis.


marta naturalna, naturalny ślub

2. Zejście ze schodów
Bardzo lubię to zdjęcie, lubię siebie na nim, bo jestem na nim taka naturalna, roześmiana. To zdjęcie przypomina mi wzruszenie, które widziałam wtedy w oczach bliskich kiedy schodziłam ze schodów. Wzrok taty, który zobaczył swoją najmłodszą córkę w sukni ślubnej – niezapomniane wrażenie.


marta naturalna, naturalny ślub

3. Przysięga
Ten uśmiech mówi tak wiele. Pokazuje, że w tym momencie byłam naprawdę szczęśliwa. Wyraża moją miłość i dumę z siebie, że nie płakałam w czasie przysięgi.


marta naturalna, naturalny ślub

4. Nałożenie obrączki
Zawsze uśmiecham się kiedy je widzę. Mam ochotę dorobić do niego dymek z napisem: „I nawet nie próbuj jej zdejmować!” :)

marta naturalna, naturalny ślub

5. Babcia
To zdjęcie jest dla mnie szczególnie ważne, dlatego że jest to nasza jedyna babcia. Bardzo cieszę się z tego, że mogła być z nami w tym ważnym dniu.


marta naturalna, naturalny ślub

6. Przy aucie
To zdjęcie darzę wyjątkowym sentymentem ze względu na czułość jaką udało się na nim złapać. Całusy w skroń, czy w czoło zawsze mnie rozczulają.


marta naturalna, naturalny ślub

7. Życzenia
Lubię to zdjęcie z bratanicą mojego męża, czyli pierwszego dziecka, które zaczęło mówić do mnie „ciociu” :) Zdjęcie pełne dziecięcych emocji. Dzieci są wyjątkowe. Po prostu.


marta naturalna, naturalny ślub

8. She’s like the wind
Uwielbiam to zdjęcie za jego dynamikę. To zdjęcie stało się tapetą na moim telefonie i patrzę na nie milion razy dziennie i nadal mi się nie znudziło.


marta naturalna, naturalny ślub

9. Zachód słońca
Światło na tym zdjęciu i nasza bliskość.


marta naturalna, naturalny ślub

10. Na moment przed pocałunkiem
Pół sekundy przed pocałunkiem. Moje spojrzenie pełne miłości, nasze dłonie. Po prostu lubię nas na tym zdjęciu.


marta naturalna, naturalny ślub

11. Na ramieniu
Gratisowa 11. Ramiona mojego męża to miejsce, do którego zawsze chcę wracać, w których czuję się po prostu szczęśliwa i bezpieczna. To zdjęcie nie jest bardzo emocjonalne, ale musiałam je tu umieścić, bo lubię na nie patrzeć. Podobam się sobie na nim. Skromność przede wszystkim :)


marta naturalna, naturalny ślub


W naszym domu zdjęcia ślubne wypełniają ramki, ale w związku z tym, że to dopiero początek nowego etapu, dopiero zaczynamy tworzyć rodzinę, na ścianach zostawiamy miejsce na zdjęcia, na których uchwycimy kolejne wspaniałe momenty naszego życia. Lubimy kolekcjonować wspomnienia i otaczać się nimi na co dzień. 


Zdjęcia:  Marta Anhalt

2/14/2018

Codzienna miłość

Codzienna miłość
tydzień małżeństwa 2018

Luty. Miesiąc miłości. Dziś są Walentynki, dziś zakończenie Międzynarodowego Tygodnia Małżeństwa. Trudno przegapić w kalendarzu datę 14 lutego, ponieważ z każdej strony zalewa nas fala serduszek. Coraz częściej drobnymi walentynkami obdarowujemy nie tylko ukochaną osobę, ale także bliskich z rodziny i przyjaciół. Część osób przywiązuje ogromną wagę do świętowania Walentynek, a inni twierdzą, że miłość należy okazywać codziennie, nie tylko od święta. Ja stanowczo należę do tej drugiej grupy, ale oczywiście jest mi miło, kiedy dostaję kwiaty z okazji święta zakochanych, bo każda okazja do świętowania jest dobra. 

Dla mnie luty jest dodatkowo ważny ze względu na rocznicę ślubu moich rodziców. Uważam, że gdyby nie oni i ich wzajemna miłość, nie miałabym odpowiedniego wzorca związku. Nasi rodzice dali nam wspaniałe wzory małżeństwa. Pokazali nam, że jeśli będziemy myśleli o drugiej osobie i jej szczęściu nasze małżeństwo będzie naprawdę fajne i szczęśliwe. Myślę, że to jakie wzory wynosimy z domu, w jakiej atmosferze zostaliśmy wychowani, ma ogromne znaczenie w późniejszych relacjach.

Właśnie dziś chcę pokazać Wam, jak można wyrażać miłość w codziennych gestach.

Odpowiedziałam sobie na pytanie, czym jest dla mnie miłość? Miłość wyrażana w codziennych, malutkich rzeczach i zachowaniach? Może i Wy spróbujecie odpowiedzieć sobie na to proste, a zarazem trudne pytanie.

Miłość to zrobienie ci śniadania, choć może wcale mu się nie chce. 
Miłość to kubek herbaty, który czeka, gdy on wraca z pracy. 
Miłość to napuszczanie wody do wanny. 
Miłość to „chodź pod skrzydełko”, gdy widzi, że masz smutną minę. 
Miłość to „Uważaj na siebie”, gdy wychodzisz z domu. 
Miłość to wspólne gotowanie i malowanie ścian, to robienie czegoś wspólnie, bo wtedy pójdzie szybciej i milej.  
Miłość to wsparcie, bezwarunkowe. 
Miłość to podnoszenie na duchu i wiara w drugą osobę. 
Miłość to też serce ze śmietanki na kawie i zgadywanie, w którym kubku ona zechce dziś wypić herbatę. 
Miłość to czekanie w drzwiach, gdy mąż wraca do domu. 
To machanie przez okno, gdy wyjeżdża. 
Miłość to spełnianie swoich marzeń. 
To wybieranie czasem tego, co wolałaby ta druga osoba. 
To bycie zawsze na pierwszym miejscu. 
Miłość to robienie termofora w środku nocy, bo ona tego tak bardzo potrzebuje. 
Miłość to przytulenie przed snem. 
Miłość to dbanie przez niego o to, by było ci ciepło i grzanie twoich lodowatych stóp. 
Miłość to miłe słowo, to docenienie pracy drugiej osoby. 
Miłość to dotyk. 
Miłość to wspólne cele i marzenia. 
Miłość to zaufanie. 
Miłość to wspólnie wyobrażana sobie przyszłość. 
To pamiętanie o tym, co ważne. 
Miłość jest też wtedy, gdy on znosi to, że czasami zupełnie ci odbija. 
Miłość to wspólne śpiewy w samochodzie, choć tak bardzo brakuje Wam talentu. ;) 
Miłość to wspólna przeszłość,  którą chętnie wspominacie z uśmiechem. 
Miłość to jego: „Daj trochę uśmiechu”, kiedy Ci smutno albo się złościsz. 
Miłość to „Wziąłeś kanapki?”.
To trzymanie się za ręce. 
To pamięć o tym, co ważne dla drugiej osoby. 
To czas, gdy możecie być tylko we dwoje. 
To miejsca, do których lubicie wracać. 
Miłość to ustawienie przez niego auta przodem do wyjazdu, żeby ona nie musiała się stresować.
Miłość to też wasze kłótnie, bo nie kłócą się tylko ci, którzy są sobie obojętni. 
Miłość to słuchanie do znudzenia waszych ukochanych piosenek. 
Miłość to te najlepsze dni, jak i te gorsze. 
Miłość to wasze powiedzonka zrozumiałe tylko dla was. 
To te gesty, które rozumiecie tylko wy. 
Miłość to motywowanie. 
Miłość to wasze wygłupy. 
Miłość to wspomnienia włożone w ramki. 
To „Kocham Cię” napisane na małej kartce i schowane w szufladzie, do której na pewno zajrzysz rano. 
To sprawianie sobie przyjemności. 
To wspólne wyjścia na spacer czy do kawiarni. 
To całus na dobranoc. 
To bycie razem, nawet gdy jesteście daleko od siebie.

Te małe, codzienne gesty miłości są szalenie ważne w każdym związku. To dzięki nim częściej się uśmiechamy i nie możemy doczekać się, kiedy znowu się zobaczymy. Dzięki tym małym słowom i gestom wiemy, ile znaczymy dla drugiej osoby. Doceniajmy to, co możemy sobie dać wzajemnie i pamiętajmy, że oboje tworzymy związek i nie możemy wymagać starań tylko od drugiej osoby. Przecież nie robimy tego na pokaz, chcemy by naszej drugiej połowie żyło się  z nami jak najlepiej. Wspólna codzienność to pasmo nieustających niespodzianek, nigdy nie wiadomo co przyniesie dzień, dlatego musimy nauczyć dostrzegać, czego w danym momencie potrzebuje mąż/żona. 

Dbajmy o relacje codziennie. Dbajmy o naszych współmałżonków, rodziców, rodzeństwo, przyjaciół. Zróbmy czasem coś dla kogoś, powiedzmy miłe słowo, doceńmy to, co ktoś zrobił dla nas. Bądźmy ze sobą na 100%. Codziennie.

Pamiętajcie, że małżeństwo jest fajne i warto podjąć trud pielęgnowania miłości na co dzień!

Post został przygotowany w ramach akcji Tydzień Małżeństwa w Internecie organizowanej przez Ewę z Mocem.  Mój poprzedni post w ramach tej akcji znajdziecie tu.



tydzień małżeństwa 2018, małżeństwo jest fajne, małżeństwo jest ważne, małżeństwo jest boskie, małżeństwo jest ludzkie

Zdjęcietytułowe: Paulina Szopińska

2/08/2018

Małżeństwo jest ważne – przepis na udany związek

Małżeństwo jest ważne – przepis na udany związek
tydzień małżeństwa 2018


Jeśli małżeństwo jest dla nas ważne, musimy dbać o nasz związek. Codziennie.


Potrafimy poświęcać długie godziny naszej pracy, pasjom i nauce. Jednak często nie znajdujemy czasu na zrobienie czegokolwiek dla naszego związku. Później jesteśmy zdziwieni, bo nagle okazuje się, że nie do końca jest tak, jak sobie wymarzyliśmy, że znowu coś nie wyszło. Wtedy może okazać się, że jest już za późno i nie ma czego ratować.

Udany związek nie spada z nieba. Nie jest prezentem od losu, danym nam raz na zawsze. Nad miłością trzeba cały czas pracować. Praca nad związkiem przeplata się nierozłącznie z realiami życia codziennego. Związek to praca na pełen etat. Mamy tylko to, na co sami zapracujemy.


Ideałów przecież nie ma, a szczęście naszego związku zależy tylko od nas samych. Tak samo, jak dbamy o nasz rozwój, karierę i edukację, musimy zadbać o nasz związek i rodzinę. W związek małżeński wstępujemy świadomie i rodzinę zaczynamy tworzyć z tym, kogo sami wybraliśmy. Małżeństwo nie jest więc przypadkiem. Trzeba traktować je poważnie i stale nad nim pracować.

Przepis na udany związek


Wyjaśniajmy problemy na bieżąco


Nie pozwalajmy, żeby problemy się nawarstwiały. Nie zostawiajmy nierozwiązanych konfliktów. Sprawy przemilczane, które nadal siedzą w naszych głowach, kiedyś spowodują wybuch godny bomby atomowej.

Niech nad naszym gniewem słońce nie zachodzi


Nigdy nie zasypiajmy pokłóceni. Starajmy się zawsze wszystko wyjaśnić przed zaśnięciem, tak żeby spokojnie i radośnie przywitać kolejny dzień. Kłóćmy się, ale nigdy nie kończmy dnia bez zgody. Poza tym pielęgnujmy wspólny czas przed zaśnięciem, ta chwila spokoju, kiedy nic nam nie przeszkadza, wzmacnia naszą bliskość i pozwala zrelaksować się tylko we dwoje. Całus na dobranoc to absolutne minimum :)

niech nad waszym gniewem słońce nie zachodzi

Rozmawiajmy


Niesamowite jest to, jak wiele może zdziałać zwykła rozmowa. Życie się zmienia i wymaga od nas podejmowania nowych decyzji, zarówno ważnych, jak i tych mniej. Pamiętajmy, że wszystkie decyzje dotyczące rodziny powinniśmy podejmować wspólnie. Rozmawiajmy, dzielmy się swoimi pomysłami, planami, ale też obawami. Rozmawiajmy o wszystkim, o tym, co sprawia nam radość, ale też o tym, co leży nam na sercu. Bądźmy ze sobą szczerzy, otwarcie mówmy, co czujemy, nie zostawiajmy miejsca na domysły. Dobra komunikacja to droga do porozumienia. Poza tym pamiętajmy, że słowa mają moc. Mogą zmotywować, podnieść na duchu, ale mogą też dotkliwie zranić. Dlatego używajmy ich z rozwagą.

Dbajmy o siebie nawzajem


Wspierajmy się, pomagajmy sobie, wierzymy w drugą osobę, podnośmy się na duchu. Zróbmy dla męża/żony coś, co sprawi mu przyjemność, co spowoduje, że się uśmiechnie.

Dbajmy o siebie


Dbajmy o swoje zdrowie, żeby jak najdłużej móc cieszyć się małżeństwem. Dbajmy też o swoją atrakcyjność. Nie uważam, że wygląd jest najważniejszy, ale wiem, że jeśli czujemy się atrakcyjnie, np. ubierzemy się ładnie, czy wybierzemy się do fryzjera, jesteśmy bardziej otwarci na małżeńskie flirty i namiętności, niż chodząc w starym dresie. Dbajmy o higienę umysłową. Znajdźmy swoje pasje i pielęgnujmy je, znajdźmy czas tylko dla siebie, ale nie pozwólmy na to, żeby zajmowało to nasz cały czas wolny od pracy. Potrzeba chwili dla siebie nie świadczy o tym, że kochamy się mniej.

Komplementujmy, doceniajmy i dziękujmy


Nie zapominajmy o docenieniu tego co robi druga połowa. Zwracajmy uwagę na drobiazgi i powiedzmy miłe słowo, które nic nas nie kosztuje, a sprawia, że druga osoba poczuje się zauważona i dowartościowana.

Szanujmy się i akceptujmy


Każdy z nas ma swoją osobowość i temperament. Są w nas rzeczy, których po prostu nie jesteśmy w stanie zmienić. Nie narzucajmy sobie wzajemnie swojego zdania, akceptujmy się nawzajem, nawet razem z małymi dziwactwami, które ma każdy z nas.

Randkujmy


Znajdźmy czas tylko dla siebie. Poświęćmy czas na rozmowę ze sobą, na patrzenie głęboko w oczy i trzymanie się za ręce. Moje pomysły na małżeńskie randki znajdziecie tu.

Dotykajmy się


Ludzie, jak wszystkie ssaki potrzebują dotyku, przytulają się i głaszczą. Żeby być szczęśliwym i dobrze się rozwijać potrzebujemy podobno 12 uścisków dziennie. Nic tak nie pomaga rozluźnić się po ciężkim dniu, jak przytulenie się do kogoś bliskiego. Małe codzienne gesty czułości, jak całus w czoło, czy pogłaskanie po policzku są bardzo potrzebne i dają wiele radości.


Podtrzymujmy namiętność


Namiętność doskonale buduje więź. Nie tylko fizyczną, ale również emocjonalną. Warto pamiętać, że seks zaczyna się w głowie i jeśli na innym polu będziemy mieli jakiś niewyjaśniony problem, istnieje duże prawdopodobieństwo, że w łóżku również mogą pojawić się kłopoty. Wracamy tu do punktu 3 - rozmawiajmy, a wszystko powinno wrócić do normalności.

Zaskakujmy się


Nie ważne jak długo się znamy, starajmy się zaskakiwać się wzajemnie od czasu do czasu, Bądźmy kreatywni. To, czego się nie spodziewamy, potrafi dodać wiele wartości i pikanterii do naszej relacji. Niespodzianki mogą być małe (np. kwiaty, liścik zostawiony na lustrze, wyjście na obiad bez powodu) i większe (wyjazd, wycieczka, wyjście do teatru, prezent materialny). Nie ważne na jaką niespodziankę się zdecydujemy, na pewno przyniesie sporo radości.

Uśmiechajmy się


Bez dystansu do siebie i poczucia humoru w ogóle ciężko się funkcjonuje, ale w związku wydaje się to podwójnie trudne. W małżeństwie żyje się o wiele łatwiej, kiedy bawi i śmieszy nas to samo i kiedy potrafimy śmiać się sami z siebie.

Ufajmy sobie


Zaufanie odgrywa w związku kluczową rolę. Bez zaufania jesteśmy podejrzliwi, nerwowi i drżymy z niepokoju za każdym razem, kiedy tracimy kontrolę nad tym, co robi druga osoba. Tak się nie da żyć.

Darzmy się sympatią i miejmy wspólny front


Po prostu, po ludzku, w małżeństwie trzeba się lubić. Wspólne spędzanie czasu musi sprawiać nam przyjemność, Musimy też tworzyć wspólny front. Zawsze. W czasie spokoju i w czasie problemów. Razem budujemy i tworzymy, jeśli zabraknie nam wzajemnej sympatii oraz wspólnego spojrzenia na świat, ciężko będzie zbudować coś trwałego.

Bądźmy wierni i lojalni


Nie dotyczy to tylko spraw intymnych. Wierność i lojalność wiążą się także z tym, że swoje problemy powinniśmy rozwiązywać w zaciszu domowego ogniska, nie mieszać w to bliższej lub dalszej rodziny, a tym bardziej znajomych. Wyciągając problemy małżeńskie na forum, możemy bardzo pogorszyć sprawę. Nie mówię tu oczywiście o problemach, które wymagają pomocy specjalisty. Takich, z którymi sami nie jesteśmy w stanie sobie poradzić. Lojalność dotyczy także wychowania dzieci, tego, żeby zawsze stanowić jedność i przedstawiać te same zasady. Wierność i lojalność to także obrona współmałżonka przed innymi, np. krytykującą teściową.


Celebrujmy powroty


Nie ważne jak długo się nie widzieliśmy, tydzień, czy 8 godzin trzeba cieszyć się, że cali i zdrowi wróciliśmy do domu. Buziak na powitanie i pożegnanie powinien na zawsze wejść nam w krew.


Stwórzmy wspólne rytuały


Nie tylko dzieci lubią powtarzalność. Dobrze jest znaleźć wspólne rytuały, które będziemy celebrować, które będą pewną stałą w naszym życiu. Może być to codzienna popołudniowa herbata z rozmową o tym, co w domu i pracy, może być to piątkowy seans filmowy, albo wspólna kąpiel i jajecznica na niedzielne śniadanie. Wybór należy tylko od nas, ważne, żeby pasowało to nam obojgu.


Każdy z nas chce mieć udany związek i dobre relacje z ukochaną osobą, ale żeby osiągnąć satysfakcjonujący i szczęśliwy związek trzeba sporo w niego włożyć. Są to jednak proste sprawy, które dają ogromne efekty. 


W życiu nie zawsze jest kolorowo, ale trzeba się nauczyć sobie z tym radzić. Jeśli zastosujemy te kilkanaście punktów, nasze małżeństwo będzie umocnione naszymi staraniami i łatwiej będzie nam wspólnie pokonywać ewentualne trudności, bo to, że się pojawią jest nieuniknione.

Podobało się? Jeśli tak, podeślij wpis swojej drugiej połówce i wspólnie zadbajcie o swoje małżeństwo, pamiętając o tym jak bardzo jest dla Was ważne.


tydzień małżeństwa 2018


Tekst powstał w ramach kampanii internetowej organizowanej przez Mocem z okazji Międzynarodowy Tydzień Małżeństwa 7 - 14 lutego. Więcej publikacji znajdziecie na stronie wydarzenia Tydzień Małżeństwa w internecie.

Zdjęcia:  Marta Anhalt

1/27/2018

TU I TERAZ ♡ STYCZEŃ 2018

TU I TERAZ ♡ STYCZEŃ 2018
tu i teraz, codzienność

Pierwszy miesiąc nowego roku dobiega końca. Szczerze, ten miesiąc przeciekł mi przez palce. Ostrzegam, tu i teraz w tym miesiącu nie będzie zbyt pozytywne. Mimo tego zapraszam Was na comiesięczny, osobisty wpis o tym co słychać u mnie tu i teraz. Przygotowywanie tej serii to świetny sposób na podsumowanie miesiąca. Myślę, że po pewnym czasie będzie miło do nich wrócić.

Czuję się 

Zmęczona. Cierpię na brak czasu, dodatkowo w pracy mam ciężki okres. W tym miesiącu czuję ogromne zmęczenie, zarówno fizyczne jak i psychiczne. Czuję, że często muszę walczyć z wiatrakami, że nikt nie docenia moich starań.


Pracuję 

W kwestii pracy niewiele się zmieniło, nadal staram się rozwijać bloga. Staram się być bardziej obecna i systematyczna, muszę popracować nad lepszą organizacją w kwestii łączenia pracy zawodowej na etacie i prowadzenia bloga.

Chciałabym 

Odpocząć, trochę zwolnić. Znaleźć czas na zadbanie o siebie.

Jestem wdzięczna 

Za wsparcie rodziny, za opiekuńcze ramiona mojego męża, za wszystkie małe chwile radości.  Za możliwość świętowania Dnia Babci. Blogowo jestem wdzięczna za każdy Wasz komentarz. Wielką radość sprawia mi odzew z Waszej strony. Pamiętajcie, że nie komentując mordujecie małe sówki, jak mówi Natalia z Jest Rudo :)


Uczę się 

Korzystać z oświetlenia stałego przy fotografii. Nareszcie kupiłam lampy i nie mam już wymówki, że jak wracam z pracy to jest ciemna noc, muszę łapać za aparat i działać. Oprócz tego staram nauczyć się odpuszczać i nie przejmować. Potrzebuję takiego zdystansowania.

Słucham 

W styczniu słuchałam głównie Miles’a Davis’a i płyty Noc w wielkim mieście Jazzu Bandu Młynarski-Masecki.

Cieszę się 

Z czasu spędzonego z najbliższymi, z zapachu ulubionych perfum, z udanych faworków. Z dobrego początku Nowego Roku, z udanego Sylwestra. Ze spokojnych weekendów, z tego, że dni są coraz dłuższe, że każdy dzień zbliża nas do wiosny. Z tego, że skończyłam i uzupełniłam w całości mój pierwszy album Project Life.

🌟 Skończyłam swój pierwszy album Project Life. Całkiem sporo wspomnień się w nim zmieściło. 🌟 Może nieidealny, może nie do końca spójny, ale i tak jestem z niego dumna. 🌟 Przez ten rok tak bardzo wkręciłam się w Project Life, że nie wyobrażam już sobie życia bez dokumentowania wspomnień właśnie w ten sposób :) Wiem, że albumy będą wspaniałą pamiątką na lata :) 🌟 A jeśli jeszcze nie wiecie o co w ogóle chodzi w kreatywnym dokumentowaniu wspomnień, to zapraszam do wpisu o Project Life. Link w profilu ⬆ #projectlife #kreatywnedokumentowaniewspomnien #album #zdjęcia #pamiątki #проектлайф #воспоминания #фотографии #memories #scrapbooking #pieczątki #stemple #litery #wywoływaniezdjęć #kreatywnyblog #blogerka #familyportraits #bokeh
Post udostępniony przez Marta Andrearczyk (@martanaturalna)

Czytam 

W prezencie świątecznym dostałam Finansowego Ninję Michała Szafrańskiego i chyba będzie to książka, do której będę regularnie wracać, a poza tym jest to jedyna książka, w której coś zaznaczam (ołówkiem!) i wklejam zakładki indeksujące. To najlepsza książka do nauki zarządzania finansami osobistymi. Uważam, że powinna być obowiązkową lekturą w szkole średniej. Oprócz tego zaczęłam czytać coś zupełnie innego i lżejszego, czyli Sumę drobnych radości Agnieszki Burskiej-Wojtkuńskiej, znanej jako Mrs.Polka Dot


Czekam 
Na nic nie czekam. Chciałabym tylko żeby czas tak nie pędził.

Ciekawa jestem jakie jest Wasze styczniowe tu i teraz, z czego się cieszycie, za co jesteście wdzięczni, jaką książkę ostatnio czytaliście, czego słuchacie i jak spędzacie te zimowe wieczory – dajcie znać w komentarzach! Mam nadzieję, że nowy miesiąc przyniesie nowe, lepsze możliwości.


Tu i Teraz to cykl zapoczątkowany przez Kasię Mistacoglu, autorkę worqshop.pl